Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 36 | 85 | 85 - 31 | |
| 2. | Juventus | 36 | 68 | 60 - 31 | |
| 3. | Napoli | 36 | 68 | 54 - 36 | |
| 4. | Roma | 36 | 67 | 55 - 31 | |
| 5. | Milan | 36 | 67 | 50 - 32 | |
| 6. | Como | 36 | 65 | 60 - 28 | |
| 13. | Parma | 36 | 42 | 27 - 45 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 8 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Nesta Elphege | 2 | ||
| Enrico Del Prato | 2 | ||
| Gabriel Strefezza | 2 |
| 37 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Torino | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Cagliari | 0 - 2 | Udinese | ||
| Lazio | 0 - 3 | Inter | ||
| Lecce | 0 - 1 | Juventus | ||
| Hellas | 0 - 1 | Como | ||
| Fiorentina | 0 - 0 | Genoa | ||
| Cremonese | 3 - 0 | Pisa | ||
| Parma | 2 - 3 | Roma | ||
| Milan | 2 - 3 | Atalanta | ||
| Napoli | 2 - 3 | Bologna | ||
vs Roma
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27
Cud na Stadio Tardini! Mimo, iż nikt na to nie liczył, Crociati rozegrali znakomity mecz i w pełni zasłużenie pokonali Romę 2:0, odnosząc tym samym swój pierwszy tryumf od blisko 4 miesięcy.
Zgodnie z przewidywaniami, inicjatywy w tym meczu należała do Romy, jednak podopieczni D'Aversy (który spotkanie oglądał z trybun), byli na to w pełni przygotowani i od strony taktycznej rozegrali niemalże perfekcyjną partię. Goście mogli wyjść na prowadzenie już w 4 minucie. Po szybkiej wymianie piłki, ta trafiła na prawe skrzydło skąd El Sharawy wyłożył ją na 10 metr do Pellegriniego, a ten w zasadzie z czystej pozycji uderzył nad poprzeczką. Odpowiedź Parmy była błyskawiczna i druzgocąca. W 9 minucie Osorio długim zagraniem uruchomił Mana, ten wygrał biegowy pojedynek z Ibanezem i precyzyjnie zacentrował na 11 metr, gdzie nabiegający Mihaila bez trudu całą akcję wykończył. Podrażniona Roma od razu rzuciła się do odrabiania strat i zepchnęła Parmę pod jej pole karne, jednak Crociati byli w stanie bardzo umiejętnie się bronić. W 21 minucie, defensorzy Parmy zbyt krótko wybili futbolówkę, dopadł do niej El Sharawy, jednak z woleja uderzył wprost w dobrze ustawionego Sepe. Kilka chwil później próbę strzału z rzutu wolnego podjął Pellegrini, jednak Sepe ponownie był na posterunku i skutecznie interweniował. Parma odgryzła się Romie dopiero w 34 minucie. Hernani dobrze znalazł się na prawym boku i wstrzelił piłkę na 5 metr gdzie Pelle, uderzył obok słupka. W samej końcówce pierwszej połowy, Roma miała jeszcze jedną dogodną sytuację do wyrównania stanu rywalizacji. Po szybkiej kontrze, spowodowanej stratą Parmy na połowie rywala, dobrą piłkę w pole karne otrzymał El Sharawy, jednak z ostrego kąta i będąc pod naciskiem Osorio, Włoch uderzył ponad poprzeczką. Tym samym do przerwy Parma schodziła prowadząc 1:0.
Druga odsłona mogła rozpocząć się bajecznie dla Crociatich, którzy już 2 minuty po wznowieniu gry wypracowali sobie 100% sytuację. Przed polem karnym Pezzella zagrał "na ścianę" z Pelle i otrzymał podanie zwrotne w "16" podał do Mana a ten będąc oko w oko z Lopezem uderzył wprost w niego. Mało brakowało, a ten brak skuteczności błyskawicznie zostałby przez Romę skarcony. W 50 minucie po fatalnej stracie Pezzelli piłka trafiła do Dzeko, ten podał do niekrytego, w polu karnym, El Sharawyego, którego techniczne uderzenie o centymetry minęło słupek. Podopieczni D'Aversy wzięli sobie ostrzeżenie do serca i po 3 minutach podwyższyli swoje prowadzenie. Po dość przypadkowej przebitce w środku pola, piłkę przejął Pelle, a Crociati w tróję ruszyli na bramkę Lopeza, doświadczony napastnik będąc w polu karnym dał się sfaulować Ibanezowi, a sędzia bez wahania wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Hernani, który wykonał wyrok. Parma miała więc swój "znienawidzony" wynik, który w ostatnich tygodniach często lubiła trwonić. Nie tym razem, gdyż Crociati wykazali się wielką dojrzałością w grze. Oczywiście Roma prowadziła atak za atakiem jednak niewiele z tego wynikało. Najbliższy zdobycia kontaktowego gola był Pellegrini, który zdecydował się na uderzenie z 18 metrów, jednak Sepe popisał się kapitalną paradą. Parma z kolei jak tylko mogła spowalniała grę i rzadko ruszała nawet do szybkiego ataku. Tym nie mniej na 10 minut przed końcem nadążyła się taka sposobność. Mihaila, który przebiegł pół boiska, przed polem karnym "przełożył" jednego z obrońców i podjął decyzję o strzale. Lopez zdołał jednak skutecznie wyłapać jego próbę. Z minuty na minutę, gasła nadzieja w Romie, a Parma zyskiwała tym samym więcej pewności siebie. Do końca meczu, rezultat nie uległ już zmianie i po ostatnim gwizdku sędziego, Crocati mogli świętować upragnione 3 punkty.
Mimo, iż to Roma była w tym meczu stroną wiodącą, to należy podkreślić, że na końcowy tryumf Parma zasłużyła. Crociati rozegrali spotkanie niemalże perfekcyjne pod kątem taktycznym, grali mądrze, spokojnie i dokładnie wiedzieli kiedy i w jaki sposób zaskoczyć rywali. To zwycięstwo ponownie wlewa nadzieję w serca kibiców i pozwala wierzyć, że być może w walce o utrzymanie jeszcze nie wszystko jest przegrane.
Bramki: Mihaila 9 min., Hernani 53 min.(k)
Żółte kartki: Osorio, Hernani, Karamoh, Grassi (P);, Bruno Peres, Pellegrini, Dzeko (R).
Składy:
PARMA (4-3-3): Sepe; Conti (82' Laurini) Osorio, Bani, Pezzella; Hernani (72' Grassi), Brugman, Kurtic; Man, Pellè (61' Zirkzee), Mihaila (82' Karamoh).
ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez; Mancini, Ibanez, Kumbulla (59' Cristante); Bruno Peres (60' Reynolds), Pellegrini (79' Mayoral), Villar (79' Diawara), Spinazzola; Pedro (60' Carles Perez), El Shaarawy; Dzeko.
Pierwszą bramkę dla Parmy w europejskich pucharach zdobył Massimo Agostini.Napastnik dokonał tego w 71 minucie zremisowanego 1:1, spotkania z CSKA Sofia, które zostało roezgrane 2 października 1991 roku na Stadio Ennio Tardini.